piątek, 19 lipca 2013

LUSH, Comforter


Uwielbiam od czasu do czasu oddać się błogiemu leżakowaniu w wannie, ale musi towarzyszyć mnie jakiś kąpielowy umilacz. Ostatnio była to bańka o zapachu czarnej porzeczki, czyli sławny Comforter z Lush.

  
 W Anglii koszt 200g bańki to 4,25 £ a w Czechach 165 Kč, bo tam ją zakupiłam ;)


Lush ma swoje torebunie do pakowania produktów.
 

Comforter wygląda jak zakręcony, słodki cukiereczek lub lizaczek :)
 


Bańkę przełamałam na dwie części, jedną schowałam a drugą użyłam. 
Po rozpuszczeniu zrobiła mega pianę, barwiąc wodę na różowo a zapach..., poezja, wyczułam porzeczkę z gumą balonową :) Po takiej kąpieli skórka stała się delikatniejsza i bosko pachnąca a w łazience jeszcze długo unosiła się ta cudna woń...
 

Czas zatopić się w tej fantastycznej piance :)


To z Was lubi Lush'owe umilacze do kąpieli? :)

25 komentarzy:

  1. Dla takiego zaopachu na pewno się skuszę:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Comforter jest cudny, ale moim faworytem jest Twilight same pierniczki :)

      Usuń
  2. szkoda, że nie mam dostępu do Lusha :/

    OdpowiedzUsuń
  3. jak bym miała wanne to bym się tylko kąpała w takich cudakach ale zadawalam się prysznicem i żelami Balea:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czeka na mnie w mojej kosmetycznej szufladzie na jakąś super okazję, pachnie obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już czuję jak w tej szufladzie cudnie pachnie :)

      Usuń
  5. wygląda świetnie, prawie przez monitor czuje ten cudowny zapach! :) ja kapieli miłośnikiem nie jestem, ale coś czuję, że lush mógłby to zmienić :) może kiedyś zasmakuje w ich kosmetykach.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmieniłby i to na pewno, coś czuję że znowu muszę kupić jakiś Lush'owy umilacz :)

      Usuń
  6. ja bardzo lubię ich szampony:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo przyjemny produkt :)
    Szkoda ze nie mam dostepu do tej firmy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też żałuję , że Lush się ociąga z otwarciem sklepu w PL :(

      Usuń
  8. To jest mój ulubieniec, faworyt absolutny :D
    Pamiętam, że jak kupiłam pierwszy raz to nie mogłam się doczekać kąpieli :DDD

    Nie trzymam go tylko za długo w zapasie, bo z czasem coraz słabiej pachnie. To taki mały minus.

    OdpowiedzUsuń
  9. wygląda swietnie, a w Polsce da sie to cudenko kupic ?

    OdpowiedzUsuń
  10. Pozazdrościć ! Aż chciałoby się wskoczyć do tej wanny :) Ja niestety nie mam wanny i bardzo ubolewam nad tym faktem :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam Lusha! Wersja niebieska - rzekłabym bardziej męska również pachnie obłędnie. Moim ostatnim ulubieńcem jest Karma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nad niebieską też się zastanawiałam, może innym razem go chapnę :)

      Usuń

Dziękuję za komentarze, każdy jest dla mnie ważny. Na wszystkie postaram się odpowiedzieć :)