poniedziałek, 24 lutego 2014

Organique, Cukrowy Peeling do Ciała - Kawa


Chyba od zawsze mam manię dbania o swoje ciało, to już wpoiła mnie moja mama :)
Więc smaruję, ujędrniam, nawilżam i peelinguję :) Długo krążyłam koło marki Organique chcąc zaopatrzyć się w ich kosmetyki do ciała, ale przeszkadzał mnie trochę skład i wszędobylska parafina. Jadnak w okolicach listopada 2013 r, marka zmieniała skład w swoich produktach i bez obawy pokusiłam się na Kawowy Pelling do Ciała.

Oczyszcza, odświeża, wygładza i ujędrnia. Masujące drobinki kawy i cukru, złuszczają martwy naskórek, poprawiają mikrokrążenie i stymulują skórę, przygotowując ją do zabiegu. Kryształki cukru z drobinkami aromatycznej kawy oczyszczają powierzchnię skóry z martwych komórek naskórka oraz poprawiają mikrokrążenie. Zawarta w kawie kofeina pobudza spalanie tkanki tłuszczowej i przyspiesza przemianę materii. Zawartość wosku pszczelego i masła Shea wygładza skórę, dostarcza witamin E i C, nadając skórze piękny, witalny wygląd. Po użyciu peelingu skóra jest silnie nawilżona, natłuszczona oraz elastyczna. Aromat naturalnej kawy działa orzeźwiająco i pobudza zmysły. Peeling polecany jest do każdego rodzaju skóry, a szczególnie zmęczonej, z obniżoną elastycznością oraz z cellulitem.

Scrub zamknięty jest w plastykowym słoiczku z aluminiową zakrętką z logo firmy.


Pojemność 200 ml kosztuje 59 zł.
Produkt posiada nową ulepszoną formułę.


Skład to same dobro... Kawa, kofeina, witamina c, masło shea, cukier, olej sojowy, rozdrobnione ziarna kawy, algi i wyciąg z hebanu, wosk pszczeli.



Scrub ma papkowatą konsystencję i niewielkie kryształki cukru. Aplikuję go na wilgotną skórę, wtedy drobinki dobrze peelingują moją skórę, na mokrej nie byłoby takiego efektu. Zawarte w składzie olejki i wosk nadają drobinom idealny poślizg i lekko natłuszczają ciało. Jednak dla mnie to za mało i po kąpieli jestem zmuszona użyć balsamu lub masełka. Kawowa linia, ukierunkowana jest na wyszczuplanie i walkę z cellulitem... Co do redukcję tanki tłuszczowej, eliminację toksyn oraz płynów, zalegających w przestrzeni międzytkankowej, nie zauważyłam efektów. Natomiast skóra jest wygładzona i elastyczna a  urzekający mnie od pierwszego niuchnięcia zapach, który uwalnia woń świeżo zaparzonej smacznej kawy, wspaniale pobudza i odpręża. Coś wspaniałego :)  Jedynie wysoka cena zwala, mogli by zwiększyć pojemność kosmetyku.


Kto z Was skusił się na kawowy peeling? :)

50 komentarzy:

  1. musi byc super :) uwielbiam zapach kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cóż mogę powiedzieć:D uwielbiam peelingi organique:) ja miałam wszystkie z nowym składem, nie wiem co było wcześniej bo zaczęłam tam kupować dopiero w październiku. Kawowy bardzo lubilam, używałam naprzemiennie z czekoladowym i sama nie wiem, który lepszy;) Teraz mam jabłko&rabarbar:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jabłko&Rabarbar na pewno kupie, ale ja wolę jednak Scruby z Pat&Rub ;)

      Usuń
  3. ooo super, że dojrzałaś i poinformowałaś nas o zmianie składu. Miałam ten sam peeling w tym starym wydaniu, nie sięgnęłam po więcej, po za tę cenę można kupić na prawdę naturalny produkt. Teraz chętnie przyjrzę się na nowo ofercie Organique :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę, zawsze do usług :) Może Cię coś zainteresuje z oferty:)

      Usuń
  4. Uwielbiam wszystko co kawowe:) musi pachnieć obłędnie i wygląda bardzo zachęcająco:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja planuję w tym tygodniu wybrać się do sklepu Organique i coś sobie wybrać. Już tyle się naczytałam, że czas spróbować na własnej skórze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Jest całkiem niezły, teraz chcę nabyć masełko, ale tyle ich już mam... :)

      Usuń
  7. Chyba jednak wolę trochę dołożyć i mieć peeling z P&R ;) Chociaż kawowy zapach mnie bardzo kusi.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wydaje się fajny ale jednak ja stawiam na peelingi z Farmony, ale czaję się na jakiś inny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś miałam jeden scrub z Farmony, bodajże cynamonowy, nie pamiętam :)))

      Usuń
  9. Kiedyś bardzo kusił mnie czekoladowy peeling, w końcu zebrałam się i podczas zakupów poprosiłam o małe opakowanie na spróbowanie. Niestety peeling okazał się katastrofą :/ Osobiście uwielbiam mocne zdzieraki jak domowy peeling kawowy i nie lubię jak peeling jednocześnie próbuję spełnić funkcję balsamu i pozostawia filtr na skórze :c
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na odwrót :) Lubię mocne zdzieranko i tłustą powłoczkę na skórze al'a balsam:)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Super, że ci podpasował :) Muszę więcej obadać tych peelingów i później stwierdzę ;)

      Usuń
  11. Nie miałam jeszcze przyjemności obcowania z peelingami z Organique w dłuższym tego słowa znaczeniu. Miałam okazje spróbować peelingu żurwainowego u koleżanki i bardzo spodobała mi się ta formuła. Podobnie jak Ty lubię kiedy niekoniecznie trzeba się smarować po zabiegach peelingujących.
    Kawowy wydaje się świetnym rozwiązaniem, bo ostatnio staram się unikać kawy buuu a kocham jej aromat bardzo..
    Wąchałam czekoladowy kiedyś ale jednak okazał się (przynajmniej tak mi się wydało) za słodki..
    Ciekawi mnie jeszcze ten rabarbar z jabkiem ale to raczej na bardziej soczystą wiosnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak aromat kawusi kusi :))) Jeszcze ja rankiem unosi się ta aromatyczna woń to człowiek wymięka a peeling o tym zapachu polecam :)

      Usuń
  12. o jejkuuu Kocham pilingi kawowe :)) Pozazdroszcze troche :)))) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czasami do żelu dodaję zmielona kawusie i peeling gotowy :) Pozdrowionka :)

      Usuń
  13. Za zapachem kawy nie przepadam, ale Organique ma w ofercie przecież inne wersje zapachowe, wiec z pewnością znajdę coś dla siebie. Podoba mi się jego formuła! Aktualnie mam w użyciu peeling z The Body Shop, w wersji orzechowej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno coś dla siebie wypatrzysz ;) Orzeszek też jadalny czyli zapach dla mnie :)

      Usuń
  14. Kawowy peeling wolę domowy :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam zapach kawy w kosmetykach, wielokrotnie robiłam peeling kawowy ale brudzi wszystko dookoła. Ten jest lepszym rozwiązaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kawusia jest dobra na wszystko i do picia i do mycia :)

      Usuń
  16. uwielbiam te peelingi, kawa nie jest może moją ulubioną wersją zapachową w kosmetykach ale tu też mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  17. wiesz jak ja lubię organique i peelingi cukrowe :P ale teraz to tyko jakieś świeże, owocowe :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem.., wiem.. Też mam chęć na jakiś owocowy :)

      Usuń
  18. Rewelacja! Bardzo bym chciala bo kocham peelingi i do tego o zapachu kawy...mmmmh...znakomicie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie dwa w jednym, ale jak by jeszcze lepiej natłuszczał to by było extra :)

      Usuń
  19. peelingi osobiście uwielbiam :) z tej firmy jeszcze nic nie testowałam

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten zapach jest fantastyczny. Bez kawy nie mogę żyć. Miałam ten peeling i uwielbiałam go. Jeszcze do niego wrócę.

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam kosmetyki o kawowym aromacie, więc chętnie bym go przetestowała ;) Może kiedyś się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Musze powiedziec ze zdjecia sa przepiekne :) uwielbiam peelingi i kawke wiec chetnie sie kiedys skusze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Zdjęcia robiłam w Tajlandii. Kawusiowy peeling czyli 2w1 :)

      Usuń
  23. Wuu zapowiada się naprawdę fajnie :) Ja ostatnio chyba z tej firmy testowałam samoopalacze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bałabym się eksperymentować z samoopalaczami ;)

      Usuń

Dziękuję za komentarze, każdy jest dla mnie ważny. Na wszystkie postaram się odpowiedzieć :)