piątek, 25 kwietnia 2014

Shiseido, Benefiance - Wrinkle Lifting Concentrate


Lubię testować coraz to nowsze sera poszukuję najodpowiedniejszego do mojej cery, tym razem skusiłam się na Shiseido Benefiance Wrinkle Lifting Concentrate.

Esencja Benefiance jest nowoczesna i aktywna. Zawierająca unikalny kompleks  przeciw fotostarzeniu się skóry, który dzięki zawartośćci odżywczej algi roślonnej Chlorelli zapobiega pojawianiu się zmarszczek oraz LAG Revitalizer, rewitalizujący komórki skóry. Redukuje zdecydowanie widoczność zmarszczek i linii. Ujędrnia i poprawia elastyczność oraz wygładza. Minimalizuje oznaki zmęczenia na skórze i nadaje jej nieskazitelnie promienny wygląd. Poprawia strukturę skóry dzięki kompleksowi Retinolu A. Stworzona przez Shiseido linia Benefiance przeznaczona jest dla kobiet dojrzałych od 35 roku życia, czyli dla mnie :)

Serum zamknięte jest w plastikowym  złotym opakowaniu.


Nakrętka serum zabezpieczona jest złotą nalepką, informującą, że nikt przed nami nie otwierał produktu.


Pojemność 30 ml kosztuje 339 zł.
 
Ważność kosmetyku, to 12 m-cy od otwarcia.


Skład.


Serum jest w kolorze jasno żółtym o rzadkiej konsystencji i interesującym, dla niektórych może dziwnym zapachu. Stosuję go od dwóch miesięcy i tylko na noc pod krem. Dwie pompki idealnie wystarczą by nanieś je na twarz. Esencja bardzo dobrze nawilża, odżywia i napina skórę, zostawiając delikatną powłoczkę. Po tym okresie używania zauważyłam delikatnie spłycenie poziomych zmarszczek na moim czole. Minus to wysoka cena i za dużo alkoholu w składzie oraz parabenu, ale da się przeżyć...


Teraz mam ochotę na serum z serii Bio-Performance:)
Jakie są Wasze ulubione sera? :)

46 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Zgadzam się ;) Najważniejsze, że działa :)

      Usuń
    2. O tak, jakby nie działał byłabym zła płacąc taką cenę. :)

      Usuń
    3. Rozumiem Cię doskonale ;) Mnie też by trafiło :)

      Usuń
  2. Ja używam tego serum z Bio performance, tego w takim kosmicznie srebrnym opakowaniu i powiem Ci, że zapach mnie odrzuca, jest taki babciny dosłownie. Z kolei Wrinkle Resist 24 pachną inaczej, bardzo ładnie. O działaniu tego serum Bio się nie wypowiem jeszcze, bo używam dopiero niecały tydzień, ale zobaczymy:) Za taką cenę, jaką kosztuje muszę jakoś ścierpieć jego zapach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten też pachnie dziwnie, interesująco, ale nie odrzucająco :) Jak już poużywasz Bio-Performance to czekam na recenzję :)

      Usuń
    2. W ogóle Shiseido mają specyficzne zapachy, ale to serum Bio mnie przytłacza dosłownie. Z kolei krem z tej samej serii ten Revitalizing pachnie podobnie do serum, ale nieco ładniej, a co do zapachu serii Wrinkle Resist to się wcale nie czepiam - niby nuta zapachowa podobna, ale są przyjemniejsze:) Recenzja z pewnością będzie:)

      Usuń
    3. To prawda w zapachach są do niepodrobienia :))))

      Usuń
  3. Ja cały czas poszukuję dobrego serum, które dałoby kopa mojej skórze. Ostatnio nie jest w dobrej kondycji. To jednak jest zdecydowanie za drogie. Może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba całę życie poszukuje się serum, bo co rusz są jakieś to nowe oferty :)

      Usuń
  4. Lubię różne sera tyle, że raczej póki co gustuje w takich normalizujących i regulujących dla cery tłustej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę już na zmarchy, choć jakoś skąpa jestem w nie, ale nic trzeba reagować :)

      Usuń
  5. Nie znam, ale przyjdzie czas i na serum od Shiseido :)
    Moje ulubione chyba, bo wracam do niego co jakiś czas, to EL ANR. Poza tym lubię zmieniać i próbować nowości :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje ulubione to Guerlain Super Aqua i Chanel Hydra Beauty. Poki co najwazniejsze dla mnie jest nawilzenie skory. Nawet babka w spa mi powiedziala podczas zabiegu, ze mam strasznie skore odwodniona :-(

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow jaka cena ;p . To jest wielki plus jak produkt jest zabezpieczony , mamy wtedy pewność ,że nikt przy nim nic nie robił ;)) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt cena zabija, ale nic co się nie robi dla urody ;)

      Usuń
  8. Z pielęgnacji Shiseido nic nie miałam. Teraz mam serum Bioliq ale na razie cieżko ocenić

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda bardzo zachęcająco :-) Może kiedyś spróbuję...

    OdpowiedzUsuń
  10. Chetnie wybiore sie po probke tego cuda :)

    OdpowiedzUsuń
  11. przy każdym wpisie Shiseido będę się do bólu powtarzać :) UWIELBIAM !!! to serum również :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Codziennie używam serum, według mnie czynią one bardzo dużo dobrego dla naszej skóry :) Nie miałam jeszcze tego serum ale jeśli trafię na jakąś promocję to chętnie kupię :D Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana w naszym wieku to trzeba używać, nie ma zmiłuj się. Taki nasz biedny kobiecy los :)))

      Usuń
  13. Bardzo ciekawie wygląda to serum, choć rzeczywiście szkoda, że paraben i alkohol denat. są na tak wysokiej pozycji ;)
    Sama dopiero od niedawna uzywam serum pod oczy, od tygodnia mam Guerlaina i też jest fajne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogli by sobie darować te cudaki :) Guerlain również kusi :)

      Usuń
  14. Nie używałam, ale widzę, że warto, skoro napina i spłyca zmarszczki.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja nie mam swojego ulubionego serum, ale pielęgnację Shiseido bardzo lubię i na to serum kiedyś chętnie się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam ochotę sprawić sobie takie serum, ale myślę, że jeszcze nie w tym roku. Cenię pielęgnację od Shiseido :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo mnie kusisz tym produktem,piękne opakowanie,fajne działania czemu nie :)
    Pozdrawiam i dodaję do obserwowanych :)
    biszkopcik86.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serum na prawdę warte wypróbowania :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  18. Hmm brzmi interesująco :) Z Shiseido mam obecnie Pureness, Pore Minimizing Cooling Essence, ale nie używałam jeszcze - czeka na swoją kolej :)
    Pozdrawiam, WingsOfEnvy

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie od jakiegoś czasu prym wiedzie Azelac RU, do tego Decleor i bardzo lubię ekoampułki. Nie mogę też nie wspomnieć Hyal Defenece Filorgii. Co do Shiseido jakoś nie potrafię się przekonać.... Kupiłam kilka setów z miniaturami i produktami pełnowymiarowymi, do tego słynne Ibuki i... nic. Tzn. jest poprawnie i tyle, spodziewałam się więcej za takie pieniądze. Dlatego też zakupu nie powtórzę, zostanę przy kolorówce a pielęgnację pozostawię dla moich ulubionych firm :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prócz Filorgii, nie znam tamtych firm, muszę je obadać :) Ekoapmułkę miałam dwa razy i miło wspominam, lecz bez spektakularnych wygładzających efektów :)

      Usuń
    2. Nie ma co się czarować, ekoampułki nie zapewnią takiego działania jak np. Filorga czy Sesderma. To zupełnie inne produkty :)

      Usuń
    3. Muszę koniecznie obadać Filorgię :)

      Usuń
  20. Kuszące, chociaż z działaniem splycajacym zmarszki jeszcze nie muszę startować;) narazie wystarczy wszystko co jest przeciwko nim ;) Narazie kusi mnie krem pod oczy z tej serii bo u mnie one są najbardziej narażone na zmarszki przez komputer i klimatyzację niestety ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda trzeba zapobiegać, skóra i tak weźmie co jej potrzeba:) Krem pod oczy jest wspaniały, polecam bezapelacyjnie :)

      Usuń

Dziękuję za komentarze, każdy jest dla mnie ważny. Na wszystkie postaram się odpowiedzieć :)