wtorek, 2 września 2014

LUSH, Cinders


Uwielbiam Lushowe umilacze, przypomniało mnie się, że posiadam jeden z nich a mianowicie kulę Cinders, która pochodzi z świątecznej kolekcji. Czym prędzej wzięłam ją w obroty :)


 Koszt bomby to  2,45 £.


W składzie znajdziemy olej migdałowy, słodką pomarańczę oraz olejek eteryczny z liści cynamonowca a także cukierki, które w trakcie rozpuszczania delikatnie trzeszczą i przypominają dźwięk prosto z kominka. 

   
Cinders jest średniej wielkości, posiada przyjemny dla oka żółty kolor, za to w środku kryją się pomarańczowe drobinki, czyli  "trzaskające cukierki". Poza tym ma niesamowicie piękny, przytulny, świąteczny zapach, wyczułam słodki cynamon z odrobiną  pomarańcz. Kula barwi wodę na żółto i rozpuszczając się musuje, lecz nie zauważyłam by podczas tego procederu wydawała dźwięk trzaskania jak w kominku. Zapach w wodzie już nie jest tak intensywny, a szkoda,  także do nawilżenia można się przyczepić, jest słabe.




Niestety nie kupię, już tego umilacza, ale inne jak najbardziej :)

24 komentarze:

  1. Ja wolę brać szybkie prysznice ;D póki co na stancji mam jeszcze wannę ale czeka mnie przeprowadzka i tam będę miała tylko prysznic więc nie pokusiłabym się o zakup;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na co dzień również biorę prysznic,ale dwa razy w tygodniu pozwalam sobie na 15-12 min odprężające sesje w wannie :)

      Usuń
  2. Marzy mi się kąpiel w wannie, ale obecnie tyko prysznic wchodzi w grę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ostatnio coraz częściej robię sobie dłuższe kąpiele ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami trzeba się z deka dłużej popluskać, tak dla przyjemności :)

      Usuń
  4. a dla mnie Cinders to jedna z bardziej udanych kul, zwłaszcza zimą kiedy wspaniale rozgrzewa zmęczone ciało. Fajna jest też do stóp, wrzucona do miski z wodą - jak czasem wracam mega przemarznięta to ta kula jest idealna na rozgrzewkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam pełną wannę wody i możliwe, że powinnam wrzucić dwie kule, to bym poczuła jej wszystkie walory :)

      Usuń
  5. W czasie kolejnej wizyty w Lush'u muszę przyjrzeć się ich kulom. Do tej pory głównie mnie ciągnęło do ich szamponów i czyścików do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie obadaj te kule ;) Czyściki, maseczki, bomby Lushowe uwielbiam ... :)

      Usuń
  6. ja w ciąży musiałam zrezygnować z kąpieli:(

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie w domu jest tylko prysznic, więc takie kąpiele nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie przepadam za kulami do kąpieli, wolę płyny i dużooo pianki :) Z Lusha jeszcze nic nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  9. szkoda, że u nas w PL nie ma lush'a ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Aguś , kusisz a ja bida nie mam wanny buuuuu :/ ale jak się kiedyś dorobię większej łazienki będę miała wannę i będę sobie umilać tak kąpiele :) lubię Lush ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aguś nie smutaj się :) Na pewno dorobisz się większe łazienki :)

      Usuń
  11. Odkąd wynajmuję pokój w mieszkaniu z wanną coraz bardziej mnie kręcą takie umilacze kąpieli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana to pozostaje tylko próbować i się relaksować :)

      Usuń

Dziękuję za komentarze, każdy jest dla mnie ważny. Na wszystkie postaram się odpowiedzieć :)