czwartek, 2 stycznia 2014

Soap&Glory, The Righteous Butter


Od jakiegoś czasu miałam wielką ochotę na kosmetyki Soap&Glory, tym bardziej, że marka podobnie jak Lush, nie jest dostępna w Polsce. Z pomocą przyszła koleżanka, która będąc w UK zakupiła mi dwa produkty :)

Soap & Glory Cosmetics to producent kosmetyków do pielęgnacji ciała i twarzy z Londynu. Produkty tej firmy wyróżniają się charakterystycznym wzorem i kolorystyką. Zazwyczaj mają różowe opakowania, które nawiązują do lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Mottem firmy jest tworzenie kosmetyków bardzo dobrej jakości w przystępnych cenach.


 Masło zamknięte jest w plastykowym słoiku z nakrętką.

   
Za 300 ml zapłacimy 10,50 £.

 
Mazidełko do ciała zostało opracowane dla bardzo suchej skóry, aby pomóc utrzymać nawilżenie na dłużej. W składzie zawiera min masło shea, aloes, olej kokosowy, masło kakaowe
a pociągający zapach łączy sygnatury różowej bergamotki, mandarynki, róży, jaśminu, brzoskwini, truskawki, mchu dębowego, bursztynu i ciepłej wanilii.

Co ważne produkty Soap & Glory nie są testowane na zwierzętach.
 

Masełko jest białego koloru i gęstej konsystencji, dobrze się rozprowadza, lecz średnio wchłania, skóra jest dobrze nawilżona i mega gładziutka, także jestem bardzo zadowolona z działania. Poza tym jest bardzo wydajne. Zapach jest dość intensywny i słodki, osobiście przypomina mnie znane perfumy Miss Dior Cherie, formalnie uzależniłam się od tej pięknej woni :) 



Jeśli będzie następna okazja, to na pewno poproszę o ponowny zakup :)

Kto już z Was używał kosmetyków tej marki, rączki do góry? :)

40 komentarzy:

  1. Uwielbiam Soap&Glory... Zarówno masło jak i zdzierak są MEGA!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja właśnie dziś zdenkowałam swoje Butter Yourself :( Twoja wersja wydaje się być świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Używałam kremu do rąk i przyznam że jest bardzo dobry, mam jeszcze krem pod prysznic ale czekam na swoją kolej;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam z tej firmy tylko peeling, ale jest niesamowity i cudownie pachnie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ahh, przydało by mi się takie cudo... ;) Na razie na szczęście mogę się pocieszyć moim czekoladowo-pistacjowym kremikiem. Bodajże z Farmony, idealny :3
    www.beyourclown.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno też apetycznie pachnie, lubię takie smakowite połączenia :)

      Usuń
  6. Nie przepadam za S&G, ale pośród bogatek oferty trafiłam na A Great Kisser i mogę śmiało powiedzieć, że zdetronizował mojego miodowego ulubieńca z Nuxe :)
    Moja Mama zachwyca się z kolei pomadkami i błyszczykami, ale sama nie próbowałam.
    Przyznam się, że jak mam kupić coś z pielęgnacji S&G to wolę iść do Lusha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hexx, który dokładnie wariatn smakowy/zapachowy A Great Kisser polecasz?

      Usuń
    2. Hexxanko, Ty masz S&G na wyciągnięcie ręki, to możliwe, że się przejadłaś lub Ci nie służy. Dla mnie to nowość :) Z racji tego, że mam suchą skórę z tego masełka jestem zadowolona :)

      Usuń
    3. Infinity, mam na razie w użyciu Chocolate Cherry (słodko i owocowo plus daje fajny kolor na usta) oraz Sweet Coconut, ale on czeka w kolejce. Będę go otwierać lada dzień to napiszę więcej. Przymierzam się także do Vanilla Bean.

      Aga, nie sądzę ;) Mój pierwszy kontakt z marką nastąpił ponad dwa lata temu i nie był on najlepszy. Potem kupiłam parę rzeczy na spróbowanie i szczerze, to żadna mnie nie zachwyciła. Mam wymagającą skórę także tutaj poprzeczka jest dość wysoko postawiona, zapachy też jakoś mnie nie uwodzą ale wiadomo, że to jest indywidualne. Fajnie, że Tobie pasuje lecz dana marka/produkt musi mieć znacznie coś więcej dla mnie do zaoferowania poza tym, że to nowość ;)
      A Great Kisser, to był zakup tzw. ostatniej szansy. Poszłam tropem osoby do której mam zaufanie w kwestii odbioru i oceny tej marki. Podobnie jak ja nie przepada za S&G a jednak obie trafiłyśmy na perełkę.
      Uważam, że firma jest warta poznania tak przy okazji bez większego parcia na zakupy ;)

      Usuń
    4. To fakt, nie każdemu służy to co innym :) Kochana z dwa balsamy Great Kisser też bym przygarnęła, aż mi ślinka poleciała na nazwy Chocolate Cherry, Sweet Coconut i Vanilla Bean :)

      Usuń
    5. Dzięki za wyczerpującą informację Hexx :) Jak tylko trafi mi się okazja to na pewno nabędę te balsamy do ust.

      Usuń
    6. Infinity proszę bardzo :)

      Aga, tak to już jest :) Dzięki temu panuje różnorodność. Od siebie dodam tyle, że wg nazwy jest przede wszystkim smak i aromat bez chemicznej nuty :)

      Usuń
    7. Jak bez chemicznej woni, to już jestem ugotowana :)

      Usuń
  7. Miałam masło z S&G w innej wersji tylko - byłam zachwycona :)
    I zapachem, i działaniem. Do kompletu dostałam również peeling, który miała tak męczący zapach, że miałam spory problem, żeby to zużyć

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam ostatnio okazję pooglądać i powąchać kilka kosmetyków z tej firmy i już jestem w nich zakochana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z miłą chęcią bym sobie je po oglądała i powąchała :)

      Usuń
  9. lubię to masełko ,a najbardziej żel pod prysznic :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kosmetyki tej marki są u mnie dostepne, jednak jeszcze nie miałam niczego...
    Zapach zapowiada się bardzo kusząco, może kupię sobie peeling z tej serii ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę dostępu, peeling też bym przygarnęła :)

      Usuń
  11. Używałam jedynie maseczkę do twarzy z której w sumie byłam zadowolona, ale kuszą mnie ich produkty do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam masło Butter Yourself z S&G ale jeszcze go nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  13. uwielbiam te masła , niestety też mam ograniczony do nich dostęp ;(

    Pozdrawiam i zapraszam do obserwowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie totalnie urzeka ichniejszy design:-) Kolezanka dala mi sporo odlewek i juz wiem ze najwieksza oxhote mam na whipped butter cos tam..czyli maslo pod prysznic o zapachu bitej smietany :-):-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt opakowania słodkie tak samo jak zawartość ;) Zrobiłaś mi smak na tą bitą śmietankę, mniam... :)

      Usuń
  15. Aga przyszlam specjalnie zeby potwierdzic ze faktycznie pachnie jak te perfumy..bosko :-) pierwszy niuch mnie nie oczarowal ale teraz go pragne :-) ja tylko odleweczke mialam ale zanosi sie na wieksza przygode :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uzależniłam się od tego zapachu :) Mnie już masełko się skończyło, smuteczek :(

      Usuń
  16. Nie wiem jak pachną wspomniane perfumy ale to masło pachnie świetnie, chociaż jak się nim wysmaruję przed spaniem to mam problemy z zaśnięciem. Wczoraj nawet zadebiutowało na bardzo suchej skórze mojego partnera. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze, każdy jest dla mnie ważny. Na wszystkie postaram się odpowiedzieć :)