wtorek, 12 listopada 2013

LUSH, Lip Scrub

Uwielbiam peelingować ciało, ale też trzeba zadbać o inne jego części. Więc korzystając ze wspólnych zakupów, zamówiłam zdzieraczek do ust, a co im też się należy coś od życia :D



Skład to olej kokosowy, olej z jojoby, cukier, sól morska, polenta, naturalne olejki eteryczne.


Peeling zamknięty jest w małym szklanym słoiczku z czarną zakrętką.
 
Znajdziemy też informacje o składzie oraz naklejkę z datą produkcji i ważności oraz zdjęcie i imię osoby, która go dla nas zrobiła.


25 g kosztuje 5,25 £.


Scrub jest cukrowy o sypkiej konsystencji, trzeba trochę uważać by nie wylądował w zlewie lub na podłodze. Zapach identyczny co świąteczny czyścik Let The Good Times Roll (recanzja tu). Smak słony i zarazem słodki, taka wybuchowa mieszanka :) Resztki scrubu można zmyć wodą lub po prostu zjeść. Osobiście preferuję pierwszą opcję :)
Kosmetyk dobrze usuwa martwy naskórek, nawilża i natłuszcza a nasze usta są miękkie i wypielęgnowane.



Widać warstwę natłuszczającą nasze wargi, to dzięki zawartym olejkom.



Usteczka skąpane w cukrze :)


Na pewno skuszę się na kolejny, jak tylko ten skończę :)

35 komentarzy:

  1. Mam taki piling z P&R.
    Ale LUSHowe też kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z P&rR jeszcze nie miałam, coś ciągnie mnie do Lushowych :)

      Usuń
  2. Nigdy nie miałam peelingu do ust, rzadko kiedy peelinguję ciało ;) nie skusiłabym się na taki produkt.

    OdpowiedzUsuń
  3. UWIELBIAM go <3 <3 <3
    zresztá bez Lushowego peelingu zyc nie mogé! Jest najlepszy. Mialam tez inne rodzaje i kazdy sié sprawdzil i smakowal :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę koniecznie sprawdzić resztę tych smakowitych scrubów :)

      Usuń
  4. Ja mam z PAT&RUB i bardzo go lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja zdecydowanie preferuję opcję drugą - zjeść. :) Mam ten peeling i go uwielbiam. Jest świetny i bardzo wydajny. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawsze zapominam o regularnym peelingowaniu ust - obecnie mam scrub różany Pat&Rub, ale już prawie rok nie mogę go zużyć... Muszę się w końcu za siebie wziąć w tej kwestii to może w przyszłości dane mi będzie wypróbować specyfik Lusha ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Od dawna marzy mi się różowy.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam chęć na świąteczny czerwony o smaku coli :)

      Usuń
  8. Lubisz Lusha :)

    Ja mam P&R i bardzo często go uzywam. Peeling do ust to świetny kosmetyk.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam go i lubie, ale zapominam czesto o nim

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idzie zima, więc usta same się o niego przypomną :)

      Usuń
  10. Ciekawy produkt, i ta inwencja twórcza z prezentacją wykonawcy :) Brawo :)

    OdpowiedzUsuń
  11. mam P&R , nie mniej jednak tym kusisz okropnie :D

    OdpowiedzUsuń
  12. mam obecnie peeling z Pat & Rub, ale następny będzie Popcornik :D zapach Let's uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. miałam Mint Julips i byłam bardzo zadowolona, teraz mam świąteczną wersję Santa's, koło Popcornu chodziłam kilka razy i trochę boję się tego słono-słodkiego smaku :D

    OdpowiedzUsuń
  14. ja mam z Pat&Rub, już wykończeniu...

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy jeszcze nie miałam żadnego peelingu do ust i żałuję, że nie zamówiłam tego z Lusha tylko wersji różowej :/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze, każdy jest dla mnie ważny. Na wszystkie postaram się odpowiedzieć :)