czwartek, 13 czerwca 2013

Lilou


Z myślą o ludziach, którzy cieszą się życiem, bawią trendami i przez modę wyrażają siebie.
Biżuteria i akcesoria stworzone specjalnie dla Ciebie, dla niego i dla dziecka.
Pozwalają Wam zapisać najwspanialsze chwile.
To talizmany szczęścia, miłości, przyjaźni i wspomnień.
100% pięknych emocji.
Tylko Twoich emocji.
Taka jest firma, którą stworzyłam.
Takie jest Lilou.

Lilou to nasza rodzima firma, specjalizująca się w wyrobie personalizowanych bransoletek i nie tylko...

Moja przygoda z Lilou zaczęła się w  2010 r. 
Koniecznie chciałam mieć bransoletkę z Lilou, więc jak szalona wertowałam strony w sklepie internetowym :) 


Padło na Koniczynkę :)

Moje pierwsze Lilou to zarazem prezent od ukochanego i pamiątka z Krakowa zakupiona w lipcu 2011 r, więc dość dawno temu.
Srebrna Koniczynka (2 cm) na chabrowym sznureczku z obustronnym grawerem.

Koszt bransoletki 100 zł.


Tak dynda na łapce :)


Miałam mało... :)

Druga Lilou to Nieskończoność na sznureczku cappuccino zakupiona również w lipcu 2011 r , ale we Wrocławiu, dzięki uprzejmości koleżanki :)

Koszt dyndałka 80 zł.


Obydwa cacuszka razem :)


Prezentacja na łapce :)


Obecnie, czyli po zmianie sznureczków:)

Nieskończoność, tak jak było sznureczek cappuccino.
Koniczynka na sznureczku fuksja.



Bransoletki można kupić w salonach Lilou: Warszawie, Wrocławiu, Katowicach, Krakowie, Poznaniu, Gdańsku, Łodzi, Bydgoszczy i Paryżu :)

To z Was posiada Lilou? :)

26 komentarzy:

  1. Mam również dwie bransoletki Lilou. Mam serduszko, które kupiłam przed wyjazdem do Wrocławia, gdzie później przyjechał za mną mój przyszły mężczyzna i symbol nieskończoności (prezent od chłopaka). Bardzo je lubię, ale wkurzają mnie z tym, że te sznurki są tam nietrwałe.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładne :-)
    Ja właśnie planuję zakupki w Lilou, jak tylko wybiorę się do Polski :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) na pewno coś sobie wybierzesz, bo sporo tego ;)

      Usuń
  3. bardzo lybie rzemyki i sznureczki na łapce, z L nie mam, ale musze sie rozejrzec jak piszesz ze we wro są to muszę obczaić, Twoje są milusie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe bransoletki, ale nieco nie w moim stylu. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. rozmyślałam nad nimi niedawno, ale jednak postawiłam na Misie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki mojemu ukochanemu chłopakowi jestem posiadaczką już kilku sztuk. Bardzo je lubię, ale jakość niestety nie jest na bardzo wysokim poziomie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt jest duży wybór, ale jakość mogłaby być z deka lepsza :)

      Usuń
  7. Nie mam Lilou. Czy te sznurki nie wycierają się po pewnym czasie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sznureczki dość się niszczą, osobiście teraz zmieniam na gumeczki :)

      Usuń
  8. mam serduszko i chciałabym mieć znak nieskończoności, ale po pewnym czasie wiem, że te bransoletki nie są trwałe ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieskończoność polecam, jak na razie nic się z nią nie dzieje. Może dlatego, że to element płaski :)

      Usuń
  9. Fajne cudo, ale bardziej podoba mi się u kogoś niż gdybym miała sama nosić ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. obie bransoletki bardzo mi się podobają :) szczególnie ta ze znakiem nieskończoności. zmiana sznureczkowa bardzo fajna :) ja jeszcze nie mam swojej bransoletki, ale czuję że to mogłoby być nowe uzależnienie.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Lilou uzależnia ja się jakoś powstrzymuję przed zakupem kolejnych branso :)

      Usuń
  11. Też jestem szczęśliwą posiadaczką Lilou. Mam pozłacane serduszko. W związku z tym, że w Olsztynie nie ma salonu z tymi cudeńkami, zdecydowałam się na zakup poprzez internetową stronę Lilou.
    Również planuję zakup kolejnej bransoletki, to fakt, że uzależniają ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze, każdy jest dla mnie ważny. Na wszystkie postaram się odpowiedzieć :)