wtorek, 13 listopada 2012

Bath&Body Works, Frozen Daiquiri Givre

Pod koniec września zostały otwarte dwa salony Bath & Body Works w Złotych Tarasach 
i w Galerii Mokotów w Warszawie.

Zrobiłam małe zakupy a w koszyczku znalazł się min błyszczyk Frozen Daiquiri Givre.

Kosmetyk jest o soczystym zapachu i smaku truskawek, zawiera drobinki brokatu, daje półprzezroczysty kolor.
 
Posiada gęstą konsystencję przez co dłużej utrzymuje się na ustach. 
14 ml kosztuje 25 zł.


Błyszczyk zapakowany jest fabrycznie w folie, 1/3 wielkości pomadki.


Przez drobinki widać, że rzeczywiście dopatrzymy się efektu zmrożenia :)


Mazidełko ma aplikator w postaci ściętego dzióbka, co ułatwia aplikację.


Bardzo delikatny truskawkowy kolor ze srebrnym połyskiem.
 

 Tak błyszczyk prezentuje się na ustach :)
 


Jedynie co mnie przeszkadza, to lepkość błyszczyka i przyklejanie się na wietrze włosów do warg, lecz piękny szklisty połysk i niepowtarzalny, owocowy smak równoważą tą niedogodność.

Mieliście styczność z marką BBW? :)

10 komentarzy:

  1. Fakt, że ich błyszczyki to straszliwe klejuchy ale jak pachną i smakują :)

    OdpowiedzUsuń
  2. niestety nie przepadam za transparentnymi błyszczykami, choć może teraz jakiś dobrze nawilżający by mi się przydał

    OdpowiedzUsuń
  3. z BBW mam żele balsamy i mgiełki, kręciłam się obok błyszczyków...ten prezentuje się ślicznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Krem i balsam również mam i chcę więcej :)

      Usuń
  4. Pięknie sie błyszczy! Chyba poczekam na promocję w B&BW i go kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie ma ich w Gdansku, niestety :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze, każdy jest dla mnie ważny. Na wszystkie postaram się odpowiedzieć :)