wtorek, 26 czerwca 2012

The Balm, Down Boy


Jakiś czas temu przyszły cieplejsze dni, więc wzięło mnie na kupno różu...  Alternatywa dla bronzera :)

Długo krążyłam w Marionnaud koło standu z The Balm, porównując róże. 
W końcu uznałam, że idealnym odcieniem dla mnie jest Down Boy.

 Róż zamknięty został w cieszącym oko kartonowym opakowaniu (z kolorowymi zdjęciami w stylu retro
i dziewczynami stylizowanymi na pin - up), które jest na magnes wraz z lusterkiem.


Duża gramatura aż 9,9 g starczy na wieki..., a koszt nieduży tylko 54 zł.


Jak dla mnie Down Boy ma same zalety.
Kolor w odcieniu naturalnego różu z domieszką wrzosu, prezentuje się wspaniale i wygląda bardzo naturalnie na twarzy. Nie należy przesadzać z jego nakładaniem, ponieważ róż posiada dobrą pigmentację, więc trzeba delikatnie aplikować na pędzel. Daje tylko odrobinę na policzki.
Długo utrzymuje się na twarzy, nie uczula, co ważne nie posiada parabenów i talku oraz nie osypuje się.



Down Boy ma matowe wykończenie i nie zawiera drobinek, ku uciesze większości.



Muśnięcie policzków tym cukierkowym różem pięknie podkreśla kolor moich niebieskich oczu i całej twarzy. Wydobywając z niej naturalny i dziewczęcy wygląd.

Używacie różu, jaki jest Wasz ulubiony?

6 komentarzy:

  1. https://www.facebook.com/marionnaud.polska

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapraszam na konkurs na moim blogu :) A róż cudowny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio dostałam zniżkę -30% i chciałam prztestowac te kosmetki ale niestety w Marionaud do którego pojechałam ich nie było :( a perspektywa przebijania się na 2 koniec Warszawy do drugiego była mało zachecająca w godzinach szczytu. Niestety odpuściłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. The Balm polecam. Z różu jestem mega zadowolona :)

      Usuń

Dziękuję za komentarze, każdy jest dla mnie ważny. Na wszystkie postaram się odpowiedzieć :)